Wakacje zapowiadały się nijako. Wiedziałem doskonale, że nie jestem jedyną osobą, która spędza wakacje w mieście, ale czułem się jakoś dziwnie. Niestety, moi rodzice kupili działkę pod budowę domu i wszystkie pieniądze z rodzinnego budżetu zostały przeznaczone na ten właśnie cel. Szczęściem w nieszczęściu było to, że w podobnej sytuacji znalazło się kilkoro moich znajomych. Stanowiliśmy zgraną paczkę, potrafiliśmy zorganizować sobie czas. Lipiec upłynął nam pracowicie. Julka załatwiła dla naszej ósemki pracę przy zbiorach owoców, zawsze jakiś grosz wpadł do kieszeni. W sierpniu mieliśmy labę. Korzystając z wolności postanowiliśmy wybrać się pod namioty. Las, jezioro, ognisko i litry alkoholu – tak właśnie wyglądał nasz biwak. W ciągu dnia kąpaliśmy się na plaży strzeżonej, wieczorami chodziliśmy na plażę dziką. Nie było tam nikogo poza nami, więc mogliśmy szaleć do woli. Kąpaliśmy się topless, skakaliśmy ze starego pomostu, próbowaliśmy łapać raki. Nie czuliśmy wstydu ani zażenowania, gdy nago biegaliśmy po lesie. Patrzyłem na nagie ciała dziewczyn, ich skaczące piersi i jędrne pupy. Szczególnie spodobała mi się Ola, filigranowa blondynka o głębokich, niebieskich oczach.

Olka była była najbardziej odważna, rzekłbym wręcz bezpruderyjna, nawet łatwa. Miało ją wielu chłopaków. Ja, niestety, należałem do przeciętniaków, nie marzyłem nawet o tym, by Ola na mnie spojrzała. Nawet na biwaku, mimo znacznej ilości alkoholu, bałem podejść się do pięknej Oli i zagadać. Dziewczyna lubiła sex, to była widać. Paweł i Darek skorzystali z okazji i pieprzyli się z Olką na plaży, w lesie, pod namiotem. Nawet się z tym nie kryli, nakręcali nawet filmiki i chwalili się nimi przed kumplami. Zazdrościłem im trochę, bardzo chciałem znaleźć się na ich miejscu, jednak Ola nie wykazywała zainteresowania moją osobą. Pewnego dnia Marek zaproponował, abyśmy zabawili się w erotyczną ruletkę. Kumpel własnoręcznie przygotował dwie ruletki, na jednej były imiona chłopaków, na drugiej imiona dziewczyn. Do tego losy z zadaniami, erotycznymi oczywiście. Pomysł spodobał się wszystkim. Bawiliśmy się w erotyczną ruletkę niemal codziennie, zabawa była przednia. Jakoś się złożyło, że Ola zawsze trafiała na Pawła i Darka, raz czy dwa miał ją Marek.

Stwierdziłem, że nie nawet w grze nie mam szczęścia, gdy nagle zdarzyło się coś dziwnego – Ola wylosowała mnie. Jej zadaniem było zrobienie loda i połknięcie spermy. Myślałem, że dziewczyna zrezygnuje, jednak Ola energicznym ruchem złapała moje klejnoty i zaczęła ssać moją pałę. Jej piersi skakały niczym piłeczki ping-pongowe, język był zwinny i gorący. Ścisnąłem sutki dziewczyny, były twarde i sterczące. Czułem, że moje ciało zaczyna drżeć z rozkoszy, Ola nie przestawała ssać. Gdy zbliżaliśmy się do celu nadstawiła swoje cycki, a ja trysnąłem na nią niczym fontanna. Resztki spermy Ola połknęła, dokładnie oblizując mojego penisa. Zauważyłem zazdrość w oczach chłopaków, ich zadania polegały przede wszystkim na robieniu dobrze dziewczynom.
– Następnym razem zakręcę tak, abyś to ty zajął się moją gorącą cipką – szepnęła Ola.
– Z największą przyjemnością. Nie musisz nawet kręcić, mogę to zrobić tu i teraz – powiedziałem i słowa dotrzymałem.

Erotyczna ruletka - zboczone opowiadania erotyczne


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *