Malwina zawsze należała do kobiet zamkniętych w sobie, stroniących od alkoholu i facetów. Pracowała w naszej korporacji prawie rok, a do tej pory nie uczestniczyła w żadnej imprezie czy spotkaniu towarzyskim. Była singielką przeciętnej urody, tuż przed trzydziestką. Wysoka blondynka, zawsze wiązała włosy w koński ogon i nosiła workowate swetry. Nigdy nie widziałam jej w sukience. Przyzwyczailiśmy się do kamiennej postawy Malwiny, faceci traktowali ją jak niewidzialną, przynajmniej pod względem seksualności – jeśli zaistniała potrzeba wsparcia w przygotowaniu lub realizacji projektu, Malwina nie miała równych sobie. Może ona jest les? – powiedziała pewnego razu Gosia, bardziej stwierdzając niż pytając. – Mamy XXI wiek, w sumie nie ma w tym nic dziwnego, dlaczego ona się z tym kryje? Zuśka z administracji jest les i spoko babka. Paweł z handlowego jest gejem i też świetny, nie ma lepszego doradcy jeśli chodzi o modę i urodę – paplała Gosia, a ja zaczynałam zastanawiać się, czy nie ma racji. Zastanawiałam się nawet, czy nie zapytać Malwiny wprost o jej orientację seksualną, ale obawiałam się, że jeśli to prawda, koleżanka uzna mnie za potencjalną partnerkę.

A ja miałam faceta i byłam z nim szczęśliwa. Sprawa rozwiązała się kilka tygodni później, podczas imprezy sportowej dla pracowników firmy. Przebierałyśmy się w szatni, Malwina także. Gdy zdjęła sweter naszym oczom ukazała się przysłowiowa deska. Julka z Olą zaczęły śmiać się z koleżanki, kpiąc w niewybredny sposób z jej piersi, a dokładniej ich braku. Malwina dotrwała do końca imprezy, jednak następnego dnia nie pojawiła się w pracy. Wszyscy natomiast otrzymali wiadomość „ja wam jeszcze pokażę”. Wysłała ją Malwina ze służbowego adresu, nie było więc wątpliwości, że właśnie ona jest autorkę. Gdy koleżanka nie pojawiła się w pracy przez dwa tygodnie, postanowiłam ją odwiedzić. Malwina była zaskoczona moją wizytą, jednak wpuściła mnie do domu. Zaczęłyśmy rozmawiać, także na temat sytuacji podczas imprezy. Nie stać mnie na operację, poza tym boję się komplikacji i bólu – zwierzyła się koleżanka.
– A próbowałaś tabletek Perfect Bust? Naturalne, bezpieczne i skuteczne. Wiem, co mówię, sama z nich korzystałam – mówiłam.
– Ty? Masz biust jak Pamela Anderson.
– Teraz. Kiedyś było inaczej. Mój facet lubi kobiety z większymi piersiami, a ja miałam płaskie jak naleśniki. Kupił mi tabletki na powiększenie biustu w internetowym sklepie super-biust.pl, stosowałam je kilka długich miesięcy, do tego ćwiczyłam i chodziłam na masaże. Efekty możesz sama zobaczyć.

– Żartujesz?
– Nie. Mówię prawdę. Zaufaj mi, przynajmniej spróbuj. Powiększanie piersi trwa długo, ale warto. Efekty trwają równie długo. A najważniejsze jest to, że nie ma skutków ubocznych.
– Moje cycki nie dość, że płaskie, to jeszcze gumowate, wiesz może jakie jest skuteczne ujędrnianie biustu? Co z tego, że będą większe, jeśli będą wisieć.
– Nie będą wisieć. Perfect Bust ujędrnia piersi, poprawia ich wygląd, ogólnie jest super. Jedyną wadą jest długość kuracji. Malwina skorzystała z mojej rady. Niespełna trzy miesiące później zamieniła luźne swetry na dopasowane bluzeczki, a faceci zaczęli za nią szaleć. Od trzech tygodni spotyka się z Romkiem, jednym z kierowców. Wiem od Malwiny, że ich sex jest super, Romek nade wszystko uwielbia pieścić jej piersi, mógłby robić to przez całą dobę i gdyby nie konieczność wykonywania kilku czynności niezbędnych do życia i właściwego funkcjonowania, Malwina z radością poddawałaby się pieszczotom.

Ja wam jeszcze pokażę darmowe opowiadania erotyczne


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *