Joanna, moja żona, zawsze była atrakcyjną kobietą, która niczym magnez przyciągała wzrok złaknionych kobiecego ciała oczu. Smukła talia, obfity biust i proporcjonalna pupa sprawiały, że Asia miała wygląd modelki. Dopełnieniem mojej bogini były długie nogi. Kumple nie kryli zazdrości, a ja pękałem z dumy prezentując się ze swoją lubą.
– Sex z taką laską to jak smak raju – stwierdził kiedyś Sebastian, mój najlepszy kumpel. Siedzieliśmy w pubie, sącząc powoli piwo i gawędząc o tym i owym. Zacisnąłem wargi, próbując przypomnieć sobie, kiedy ostatni raz uprawialiśmy z Joanną sex. Miesiąc, dwa, pół roku temu? Malwina, nasza córka, miała prawie pięć lat. Joanna zmieniła się od narodzin małej. Zaczęła mnie unikać, nie pozwala się dotknąć. Początkowo tłumaczyłem zaistniałą sytuację trudnym porodem i opieką nad córką, która często miała kolki, o czym oznajmiała głośnym płaczem. Potem, mniej więcej po roku, Joanna zaczęła godzić się na sex, ale to już nie było to samo. Miałem wrażenie, że posuwam jakąś kłodę, a nie gorącą i napaloną kobietę, którą poślubiłem. Byłem młodym, zdrowym facetem, miałem swoje potrzeby, próbowałem nawet o tym rozmawiać z żoną, ale ucinała temat.
Rozważałem istnienie kochanka mojej żony, ale wracała do domu na czas, nigdzie nie wychodziła, nie stroiła się, nie znalazłem w jej telefonie żadnych podejrzanych sms-ów ani meili w komputerze.

– Robert, co z tobą? – zapytał Sebastian z powagą na twarzy.
– Eee… nic, zamyśliłem się trochę – odpowiedziałem.
– Planujesz najbliższą noc z Joaśką – zażartował kumpel, mnie jednak do żartów nie było.
– To może być trudne, nie pamiętam, kiedy uprawialiśmy sex… – westchnąłem.
– Ty masz problemy czy ona? – drążył Sebastian.
– Ona – odpowiadałem półsłówkami.
– To może kup jej coś fajnego, jakąś seksi bieliznę albo zabawkę erotyczną, albo… Eureka! Tabletki na potencję! – krzyknął Sebastian wzbudzając tym samym zainteresowanie osób przebywających w pubie, łącznie z młodym barmanem, który uśmiechał się pod nosem.
– Nie drzyj się jak stare gacie, chłopie, w dodatku nie na temat, z moją potencją wszystko w porządku – syknąłem wściekły na Sebastiana, siebie i cały świat.
– Z tobą może i wszystko w porządku, ale z Aśką chyba nie do końca, skoro macie tego typu problemy – odpowiedział kumpel nieco ciszej, tłumacząc jednocześnie, że wspólnie z żoną powinniśmy zastanowić się, jak zwiększyć libidu u Aśki, rozpalić jej pożądanie i sprawić, by znów umiała czerpać radość z seksu. Słuchałem z otwartymi oczami tego, co kumpel mówi o gadżetach erotycznych, lekach na potencje dla kobiet i różnych sposobach wzbudzania pożądania.

Po powrocie do domu wszedłem na internet i znalazłem stronę , gdzie można było kupić właśnie takie preparaty. Opowiedziałem o wszystkim Joannie. Początkowo nie chciała mnie słuchać, ale po chwili przyznała, że od dłuższego czasu zastanawia się nad tym, czy tabletki na potencje u kobiet faktycznie wzmacniają libido i wzmagają pożądanie. Medykamentem, na który zdecydowała się moja żona, była Viagra dla kobiet i muszę przyznać, że był to strzał w dziesiątkę.
Już po pierwszej dawce leku Joanna zamieniła się w seksualną lwicę. Wróciłem do domu po męczącym dniu, marząc wyłącznie o gorącej kąpieli i kubku herbaty, ale moja żona miała zupełnie inne plany. Czekała na mnie w przezroczystej podomce, pod którą świtała skąpa bielizna z czerwonej koronki.
– Masz ochotę na małe co nieco kotku? – mruknęła słodko moja żona, zbliżając się ku mnie energicznym ruchem. Zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć Joanna rzuciła się na mnie, zdarła ze mnie ubranie i zajęła się moim penisem, który niemal natychmiast stanął w pełnej gotowości.
Nie pozostawałem dłużny. Jej cipka była mokra i gorąca, a ciało drżało z podniecenia. To była długa noc, pełna uniesień i mocnych wrażeń.

Joanna w akcji zboczone opowiadania jak zadbać o libido


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *