Długo czekałam na tą niedzielę. Ostatni tydzień naprawdę dał mi w kość. Chciałam odpocząć i pobyć z moim mężczyzną. On zresztą też potrzebuje odpoczynku i relaksu. Pracuje naprawdę ciężko. Ma prawo być zmęczony. Nawet nie mamy czasu na to, aby pobyć razem. Kiedy w sobotę kładłam się do łóżka, nawet nie spodziewałam się, że niedzielny poranek będzie naprawdę tak miły.
Obudziłam się pierwsza. Wyjątkowo wcześnie, bo było koło 6. Dziwnie jak na mnie i dziwnie jak na niedzielę. Ale o dziwo mój nastrój był rewelacyjny. Od razu po przebudzeniu poczułam, że chce się kochać. Nie robiliśmy tego naprawdę dawno. Nie mieliśmy czasu. A teraz tak mi się chciało, a on spał! Ale nie mogłam przepuścić takiej okazji! Wślizgnęłam się pod kołdrę i delikatnie wyjęłam z jego piżamy jego męskość. Wzięłam ją do ust i zaczęłam ssać. Nie musiałam długo czekać – obudził się od razu.

Kiedy wychyliłam głowę spod kołdry, zobaczyłam jego zdziwienie, które mieszało się z prawdziwym zadowoleniem. Nie protestował. Nawet raz nie powiedział, że chce spać. Położył się wygodnie i pozwolił mi robić swoje. Nagle stwierdziłam, że już wystarczy. Teraz jego kolej. Zdjęłam koszulkę, którą miałam na sobie i wygodnie ułożyłam się na łóżku. Doskonale wiedział o co mi chodzi. Nie musiałam nic mówić. Położył się między moimi nogami, pod pośladki podłożył mi poduszkę. Dzięki temu miał lepszy dostęp do mojej kobiecości. Zaczął od delikatnego muskania językiem mojej łechtaczki. Na jej reakcję nie trzeba było długo czekać. Błyskawicznie zrobiła się duża, twarda, jeszcze bardziej wrażliwa niż zwykle. Jemu to też się podobało. Ja zrobiłam się cała wilgotna. Moje soki aż wyciekały z mojego wnętrza. Ale nic się nie zmarnowało. Skrupulatnie zlizywał każdą najmniejszą nawet kropelkę. Włożył we mnie palce, nie przestając pieścić językiem mojej łechtaczki. Wkładał je i wyjmował. Szybko, mocno, intensywnie. Tak jak lubię! Nie musiał długo czekać – moje ciało błyskawicznie zaczęło się wić w spazmach przyjemności. To był pierwszy orgazm tego poranka.

Dał mi tylko chwilę oddechu. Jego penis wołał o moje wnętrze. Położył się wygodnie na plecach. Wiedziałam, że tym razem to ja jego mam ujeżdżać! Uwielbiam ta pozycję i on także ją lubi. Przełożyłam moją prawą nogę przez niego i szybko i mocno opadłam na jego penisa. Czułam jak szczelnie wypełnia moje wnętrze, jak dopasowuje się do mojego kształtu. Czułam jaki jest duży, gruby! Zaczęłam poruszać się. Najpierw powoli, delikatnie, ale on dawał mi wyraźne znaki, że to za wolno. Że chce czegoś więcej. Złapał moje biodra i zaczął nadawać mi rytm. Już wiedziałam, że to ma być szybki, intensywny seks, który będę pamiętać jeszcze naprawdę długo. Nagle zrzucił mnie z siebie. Klęczałam na kolanach, a on wszedł we mnie od tyłu. Teraz nie potrzebował już dużo czasu. Kilka mocnych pchnięć i doszedł. Moje wnętrze wypełniło się jego ciepłą spermą. W tym samym czasie ja doszłam do kolejnego szczytu. Szczytowaliśmy razem! Opadliśmy na łóżko zmęczeni, ale naprawdę szczęśliwi! Już dawno tak nie było!

Niedzielny Poranek pierwszy raz opowiadania z rana


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *