To miały być wakacje marzeń. Obóz we Włoszech w doborowym towarzystwie najlepszej przyjaciółki i chłopaka. Planowaliśmy z Miłoszem, że właśnie we Włoszech przeżyjemy swój pierwszy raz. Niestety, na planach się skończyło. Tydzień przed wyjazdem, zupełnie przypadkiem dowiedziałam się, że mój chłopak przeżył swój pierwszy raz z moją przyjaciółką – Pauliną. Najzwyczajniej nakryłam ich, gdy się bzykali. Walił ją od tyłu, robił to energicznie, z dużą wprawą. Nawet nie zauważyli, że przyszłam i stoję w pokoju. Tyłek Pauliny był czerwony od klapsów, Bartek traktował ją ostro, wręcz mechanicznie. Wybiegłam z mieszkania przyjaciółki ze świadomością, że mój pierwszy raz nie nastąpi w te wakacje. Nie potrafiłam nawet przewidzieć, kiedy nastąpi ten dzień. Oczywiście Bartosz deklarował, że to tylko sex, że Paula nic dla niego nie znaczy, a jak suka daje, to pies bierze. Ja nie zamierzałam być jednak suką ani nie szukałam psa. Doświadczenia w seksie nie miałam, ale co nieco na ten temat wiedziałam, nawet więcej niż co nieco. Na obóz pojechałam w nie najlepszym humorze.

Paulina i Bartek bawili się doskonale, choć każde na swój sposób, czyli z inną osobą. Mój ex nie krył się nawet z tym, że lubi erotyczne igraszki, co i rusz klepał dziewczyny po pupie lub komentował ich piersi w niewybredny sposób. Starałam się ich unikać, nie chodziłam na imprezy, na plaży rozkładałam się daleko od nich. Uchodziłam za samotniczkę, ale co mi tam. Cześć – moje myśli przerwał aksamitny, męski głos. Spojrzałam ku górze i w pierwszym momencie ujrzałam obfitą męskość w obcisłych slipkach. Nieco wyżej widniały błękitne, głębokie oczy i czarne włosy.
– Cześć – odpowiedziałam zastanawiając się, czy to sen, czy jawa.
– Jesteśmy z tego samego obozu, może ponudzimy się razem?
– Ja się nie nudzę. Nigdy.
– To dobrze, może i ja się zabawię – zaczęliśmy rozmawiać. Paweł okazał się bardzo fajnym chłopakiem. Szybko znaleźliśmy wspólny język i to dosłownie.

Znaleźliśmy ustronne miejsce, gdzie nikt nie mógł nas nakryć i przystąpiliśmy do działania. Paweł zaczął mnie pieścić delikatnie, całował i lizał moją szyję, jego ręce błądziły w okolicy moich piersi. Początkowo nieśmiałe ruchy, z każdą chwilą stawały się coraz pewniejsze. Pieszczoty Pawła sprawiały mi znaczną przyjemność, dlatego też chętnie się im poddawałam. Wiłam się i jęczałam, czułam na swoim ciele klejnoty mojego kochanka. Penis Pawła był twardy i nabrzmiały. Delikatnie wzięłam go w dłonie i zaczęłam pieścić. Paweł zamruczał rozkosznie. Z każdą chwilą moje ruchy były coraz odważniejsze. Zaczęłam ssać klejnoty Pawła, niczym pijawka spijałam wszystkie soki. W finalnym momencie Paweł odwrócił mnie tyłem i intensywnym ruchem wszedł we mnie od tyłu. Poruszał się równomiernie, jego ruchy były delikatne i jednocześnie silne. Zaciskałam dłonie na kocu, wijąc się z rozkoszy. Przyjemność sprawiały mi także pieszczoty nabrzmiałych piersi. Zasnęłam wtulona w jego ramiona. Nad ranem powtórzyliśmy zabawę, ograniczając się do jednak do seksu oralnego, który oboje lubimy najbardziej. Obóz minął szybko, nasza znajomość jednak przetrwała, choć mieszkamy w odległych częściach kraju. Tradycyjne spotkania dopełniamy rozmowami w sieci i cyber seksem. Erotyczna kreatywność potrafi zaskoczyć nawet nas samych.

Obozowa miłość darmowe opowiadania er miłość

Obozowa miłość
Ocena: 4.1/5, Ilość: 7


Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *