Jestem z moją narzeczoną już od sześciu lat, w przyszłym roku planujemy wziąć ślub. Zwykle nie rozmawiamy jakoś szczególnie o seksie w gronie naszych znajomych, ale prywatnie jest to dla nas niezwykle ważna rzecz. Oboje uważamy, że to właśnie seks stanowi jeden z filarów naszego związku i to on ma budować pomiędzy nami bliskość i tę szczególną więź, jaka istnieje wyłącznie między zakochanymi w sobie ludźmi. Jesteśmy także dość otwarci na nowe rzeczy i staramy się, aby do naszej sypialni ani na moment nie zawitała nuda. Standardowy seks pozbawiony jakichkolwiek urozmaiceń był dla nas zadowalający jedynie w początkowym okresie trwania naszego związku, ale po jakimś czasie zwyczajnie się nam znudził. Dziś decydujemy się na niego raczej tylko spontanicznie, od czasu do czasu. O wiele bardziej lubimy nasze wspólne, dobrze zaplanowane wieczory przy okazji których dajemy sobie nieco czasu na zabawę i odkrywanie nowych doświadczeń. Chętnie korzystamy przy tym z produktów, jakie znaleźć można w sklepach – praktycznie cały czas szukamy nowych, ciekawych rzeczy.

Całkiem niedawno zainteresowały mnie afrodyzjaki, które tak chętnie reklamowane są w internecie. Przez większość czasu byłem przekonany, że jest to zwykły chwyt marketingowy a osoby które faktycznie twierdzą, że takie rzeczy są skuteczne ulegają po prostu efektowi placebo. W pewnym momencie stwierdziłem, że nie zaszkodzi spróbować; może będzie to następny ciekawy dodatek do naszego życia erotycznego? Przyznam, że takiego efektu się nie spodziewałem. Afrodyzjak który sobie kupiłem momentalnie zwiększył moją ochotę na seks. Zacząłem go stosować przed wszystkimi naszymi miłosnymi wieczorami, a rezultaty były naprawdę zachwycające. Produkt ten nie tylko poprawił u mnie chęć na moją narzeczoną, ale także znacznie zwiększył intensywność doznań podczas seksu.

Zabawy łóżkowe stały się dzięki temu o wiele ciekawsze. Od tego czasu staram się stale eksperymentować i wypróbowałem już szereg takich produktów. Jednym z moich ulubionych jest hiszpańska mucha, która przynajmniej w moim przypadku przynosi najlepsze efekty. Oczywiście, nie poprzestajemy z moją partnerką jedynie na takich rzeczach. Uwielbiamy zabawy z seksowną bielizną, przebieraniem się i wzajemnym odgrywaniem w sypialni różnych ról. Dzięki temu stale odkrywamy siebie i z dnia na dzień nabieramy na siebie coraz większą ochotę. W naszej sypialni nie ma właściwie miejsca na żadną rutynę czy nudę.

Dziwię się ludziom którzy twierdzą, że takie na przykład feromony są bezwartościowe i nawet nie ma sensu zawracać sobie nimi głowy. Przez długi czas też tak myślałem, ale przynajmniej zadałem sobie odrobinę trudu, żeby samemu je wypróbować i przekonać się, czy faktycznie są one aż tak bezużyteczne. Moje zdanie jest takie: w sypialni naprawdę warto eksperymentować i być stale otwartym na nowe rzeczy. Razem z narzeczoną przekonaliśmy się już o tym, że nuda w łóżku to naprawdę poważny problem, który czasami prowadzi nawet do ostrych kłótni. Wystarczy jedynie wyjść odrobinę poza powszechnie utarte standardy aby przekonać się, że seks może być o wiele ciekawszy.

Romantyczne wieczory z moją dziewczyną sex zabawki

Categories: opowiadania er

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *